Strona 2 z 2

: ndz 22 lis, 2009 15:09
autor: TytusPZL
Ojojoj... Ostatnio oglądałem sobie zdjęcia tego "Hindenburga ze skrzydłami" (chodzi mi o wielkość, a nie o to, ze się rozbije) i nie podoba mi się to http://www.komar.org/faq/airbus-a380-ai ... ockpit.jpg
Jak dla mnie piloci będą narzekać na joystick po lewej stronie, chyba, ze kapitanami zostaną sami mańkuci ( a jest ich mniejszość na świecie, chyba, ze wśród pilotów jest inaczej :D ) Najlepszy jest między nogami, bo wtedy nie przeszkadza którą ręką go trzymasz - robisz jak Ci wygodniej.

: ndz 22 lis, 2009 15:17
autor: RzEmYk
Nie będą narzekali, bo cała seria A3xx (oprócz A300) ma w ten sposób rozwiązane starowanie.

: ndz 22 lis, 2009 15:19
autor: marcpro
TytusPZL pisze:Ojojoj... Ostatnio oglądałem sobie zdjęcia tego "Hindenburga ze skrzydłami" (chodzi mi o wielkość, a nie o to, ze się rozbije) i nie podoba mi się to http://www.komar.org/faq/airbus-a380-ai ... ockpit.jpg
Jak dla mnie piloci będą narzekać na joystick po lewej stronie, chyba, ze kapitanami zostaną sami mańkuci ( a jest ich mniejszość na świecie, chyba, ze wśród pilotów jest inaczej :D ) Najlepszy jest między nogami, bo wtedy nie przeszkadza którą ręką go trzymasz - robisz jak Ci wygodniej.
Niezupełnie, ja np. jako fanatyk Airbusów mam joystick po lewej stronie a jestem praworęczny.
Na początku było ciężko ale po kilku lotach przyzwycziłem się nie stanowi to już dla mnie żadnego problemu. W chwili obecnej nie wyobrażam sobie latać inaczej.

: ndz 22 lis, 2009 16:17
autor: PZL Belfegor
Nie będą narzekali, w końcu w samolotach z wolantami siedząc po lewej stronie przeważnie lewa ręka służy do obsługi sterów, a prawa do przepustnicy.

: pn 23 lis, 2009 03:34
autor: D. Design
Upolowany wczoraj w wielkim mieście :D Jakość komórkowa. Na żywo nie wydaje się taki wielki ani zbyt ładny :P

Obrazek

: śr 25 lis, 2009 16:35
autor: KaEn
TytusPZL pisze: Nie mówię o A380, tylko o tym, że takie rozwiązanie wg mnie jest najlepsze niezależnie od samolotu, a w maszynach akrobacyjnych to już obowiązkowo powinno być.
Dyskusja w tej materii jest co najmniej tak bezprzedmiotowa jak debata o wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Nikt nie jest w stanie ponad wszelką wątpliwość wykazać przewagi jednego rozwiązania nad drugim. Po prostu wolant i "joystick" to dwa rożne podejścia do tego samego zagadnienia i tyle. Trudno tu cokolwiek dalej komentować... I ciekawe co na temat Twojego tak kategorycznego osądu mieliby do powiedzenia piloci np. Rafale czy F-16, którzy wolantów między nogami również nie posiadają a precyzję sterowania maszyną muszą mieć opanowaną na podobnym poziomie co piloci akrobacyjni ;)