..."chciałem być pilotem, ale jestem za wysoki".
Każda wymówka jest dobra...
Czy wzrost rzeczywiście utrudnia albo uniemożliwia pilotowanie?
Opowieści o tym, że "drągale" nie mogli być pilotami wywodzą się z przełomu lat 60/70 i lotnictwa wojskowego. Posiadane wówczas przez PL samoloty MiG 15, 17, 19 mały bardzo małe kabiny i wysocy się faktycznie nie mieścili. Podobnie było z "21", choć tam już odgrywała rolę inna "wada" wysokich - obniżona odporność na przeciążenia.
W lotnictwie cywilnym jest to bez znaczenia. Oczywiście są typy samolotów czy szybowców w których gość powyżej 2 m wzrostu może odczuwać pewien dyskomfort, albo nawet się nie zmieścić (np. SZD-24 Foka

), ale zawsze można latać na innych typach.